Tłumaczenie

środa, 20 kwietnia 2016

19.

Charlie:
Wstałem rano. Udałem się do łazienki z zamiarem doprowadzenia się do porządku. Wziąłem prysznic, ułożyłem włosy i i po chwili byłem gotowy:
Zszedłem na śniadanie. Leo już tam na mnie czekał:
Dziewczyny pewnie jeszcze spały, ale to nic. Nie musiały jechać na próbę generalną. Miały przyjechać później. Zjedliśmy posiłek. Mama zawiozła nas do klubu i wróciła do hotelu, żeby się naszykować i zabrać dziewczyny. W tym czasie my zajęliśmy się próbą. Przećwiczyliśmy kilka kawałków i zostało nam tylko czekać na m&g i koncert.
Sophie:
Obudziłam się przed dziewczynami, więc postanowiłam to wykorzystać. Zajęłam łazienkę i wykonałam wszystkie poranne czynności, uczesałam włosy i byłam gotowa:
 Gdy opuściłam łazienkę moje przyjaciółki już nie spały. Pierwsza toaletę zajęła Łucja. Po 15 minutach wyszła:

Gdy i Charlotte się naszykowała:
 zeszłyśmy coś zjeść.
- M&G już się zaczęło- oznajmiła Charlotte.
- Zdążymy na koncert.
Po posiłku weszłyśmy na górę i zabrałyśmy torebki. Miałyśmy czekać na panią Karen na dole.
Łucja:
Przypomniały mi się Bambinos i filmik, o którym mówiły. Chciałam go obejrzeć, ale zorientowałam się, że telefon mi się rozładował. Będę musiała się tym zająć po powrocie. 
Sophie:
Po chwili byłyśmy pod klubem. Pokazałyśmy wejściówki i bez problemu trafiłyśmy na backstage.Zdążyłyśmy jeszcze na końcówkę m&g. Widziałam minę Łucji na widok Leo tulącego fanki. Była zazdrosna. 
- Wszystko okey?- podeszłam do niej.
- Nie- wyznała- robi mi się smutno na ten widok.
- Musisz z nim porozmawiać- wyszeptałam.
- O czym?- przed nami wyrosła Charlotte.
Łucja opowiedziała jej o wszystkim.
- Wiedziałam!- blondynka powiedziała na koniec.
Charlotte:
Po chwili chłopaki podeszli do nas.
- I jak?- zapytałam.
- Świetnie- odpowiedzieli.
Niestety nie mieliśmy dużo czasu na rozmowę, ponieważ chłopaki musieli wejść na scenę. Koncert się zaczął. Razem z dziewczynami nuciłyśmy sobie pod nosami słowa każdej piosenki. Nadszedł czas na "Hopeful". Chłopaki nagle zeszli ze sceny i podeszli do nas, ciągnąc na środek sceny. Spojrzałam na przyjaciółki. Były w takim samym szoku jak ja. 
- A to są nasze przyjaciółki, o które bez przerwy pytacie- powiedział Leo.
- To jest Charlotte- oboje mnie przytulili- o Łucja- teraz podeszli do niej- A to Sophie- na koniec uściskali moją siostrę. 
- Co wy robicie?- szepnęłam do ucha Leo.
- Śpiewajcie z nami- odpowiedział tak, żebyśmy wszystkie słyszały.
Choć byłyśmy zawstydzone, było to lepsze niż stanie na scenie jak słup soli. Dołączyłyśmy do chłopaków. W końcu koncert dobiegł końca. Zeszłam, a wręcz zbiegłam ze sceny. Miałam ochotę ich zabić.
- Jesteście głupi- oznajmiłam, kiedy do nas podeszli.
- Oj, nie gniewajcie się. Po prostu słyszeliśmy jak śpiewacie i nie mogliśmy się powstrzymać- Charlie przytulił mnie.
- Podsłuchiwaliście nas?- zapytała Łucja.   
- Tak troszkę.
Wszyscy wybuchnęliśmy śmiechem. 
- Wracamy do hotelu?- zapytałam.
Wszyscy się zgodzili. Samolot mieliśmy za 1,5 h, więc spakowaliśmy walizki i wymeldowaliśmy się z hotelu. Później pojechaliśmy na miasto. Kupiłyśmy kilka pamiątek i udaliśmy się na lotnisko. 10 minut przed startem samolotu byliśmy już po odprawie.    
Łucja:
Niestety w samolocie trafiło mi się miejsce, gdzie nie siedział nikt znajomy. Podłączyłam telefon i weszłam na facebooka. 20 zaproszeń do znajomych. Jak to?! Okazało się, że były to same bambinos. Na portalu nie znalazłam żadnego filmiku, ale za to zaciekawił mnie pewien link. W poście dziewczyna napisała: Czy widzieliście ten filmik? Co sądzicie o słowach Leo- mówił serio? Wyglądał tak poważnie. Zazdro dla tej dziewczyny <3.
Kliknęłam na link. Moim oczom ukazał się filmik na instagramie. Odtworzyłam go. Nagranie wydawało się normalne, fanka nagrała spotkanie z idolem, ale po chwili usłyszałam pytanie do Leo dotyczące jakiegoś zdjęcia. Chłopak się zmieszał.
- To Łucja- usłyszałam.
Serce poskoczyło mi do gardła. Dziewczyny zaczęły wypytywać go o mnie. Nagle padło pytanie czy coś go ze mną łączy. Usłyszałam ciche: Chciałbym. Zaraz.. CO?!?! Nie wiedząc czy dobrze usłyszałam, cofnęłam. Obejrzałam nagranie kilka razy. Czy on mówił na poważnie? Muszę z nim porozmawiać. Nie wytrzymam całego lotu!!!! Niestety będziesz musiała- powiedziałam dobie w myślach. 
Charlie:
Trafiło mi się miejsce obok Charlotte. W sumie to dobrze. 
- Co robisz?- zapytałem zaglądając przez jej ramię.
- Piszę z Maxem- odpowiedziała.
- O czym?- zacząłem się dopytywać.
- O wszystkim i o niczym- wzruszyła ramionami.
- Podobał ci się koncert?- zapytałem.
- Dopóki nie wylądowałam na scenie- oznajmiła.
- Macie świetne głosy. Powinnyście się nimi chwalić.
- Śpiewamy dla przyjemności, raczej nie myślimy o karierze- odpowiedziała.
- Jasne- dziewczyna przewróciła oczami.
Leondre:
Gdy wylądowaliśmy na lotnisku czekała moja mama. W domu byliśmy po 20 minutach. Postanowiliśmy się rozpakować.
Charlotte:
W progu czekał na mnie Max. Zarzuciłam mu ręce na szyję, mocno przytulając:
- Stęskniłem się- powiedział i okręcił mnie.
- Ja też.
Gdy się od siebie oderwaliśmy Max zabrał moją walizkę i weszliśmy na górę. Rozpakowałam się, a potem położyłam się na łóżku obok mojego chłopaka. 
...................................................................................................................................
Cześć pysie <3. To jak przewidujecie co wyniknie z rozmowy Leo i Łucji? 
A teraz taka sprawa, dawno nie było. Zapraszam na grupęna facebooku: Grupa na fb. Miłego dnia i czytania :D Kocham was <3
................................................................................................................................... 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz