Zostawiłam swoją walizkę w pokoju i od razu udałam się do pokoju Leo. Chłopak leżał na łóżku. Bardzo się bałam, ale musiałam z nim porozmawiać.
- Hej- usiadłam na skraju łóżka.
- Hej. Co tam?- zapytał podnosząc się.
- Musimy porozmawiać- powiedziałam.
Byłam cała w nerwach.
- Ej, co się stało?- chłopak usiadł na przeciwko mnie.
- Ja..- jąkałam się. Nie mogąc wydusić ani słowa podałam mu telefon. Chłopak w ciszy obejrzał nagranie.
- Mówiłeś naprawdę?- zapytałam. Czułam, że Leo się spiął.
- Tak- opuścił głowę- ale nie chcę, żeby to zniszczyło naszą przyjaźń- dodał po chwili.
- Leo powinieneś mi powiedzieć- oznajmiłam.
I o czym ja w ogóle mówię? Sama mu nie powiedziałam...
- Wiem, ale nie chciałem, żeby przez moje uczucia było dziwnie.
- Jeżeli twoje uczucia są dziwne to moje też- odważyłam się.
Chłopak spojrzał na mnie niedowierzając.
- Tak Leo. Czuję to samo od jakiegoś czasu i bałam się tobie o tym powiedzieć z tego samego powodu co ty- powiedziałam.
Chłopak nic nie powiedział tylko mnie przytulił.
Uwielbiam jak mnie przytula. Gdy się od siebie odsunęliśmy Leo spojrzał mi głęboko w oczy i przysunął się do mnie.
- Macie zejść na kolację- do pokoju wszedł Charlie. Odsunęliśmy się od siebie zmieszani.
- Chyba wam nie przeszkodziłem?- Charlie znacząco uniósł brew.
- Nie. Już idziemy.
- Okey- Charlie zamknął drzwi.
- Dokończymy tą rozmowę później?- zapytał.
- Tak.
Zeszliśmy na dół. Nikt nic nie podejrzewał, oprócz Charliego. Zjedliśmy szybko. Leo złapał mnie za rękę. Po chwili byliśmy w jego pokoju.
Chwilę siedzieliśmy w ciszy.
- Tooo...- zaczął Leo- Mamy chyba coś do dokończenia- powiedział.
- Chyba tak- zaśmiałam się.
Chłopak przysunął się do mnie i złączył nasze usta w pocałunku:
Trwał on chwilę, ale i tak poczułam miłe mrowienie w brzuchu. Gdy oderwaliśmy się od siebie Leo powiedział coś co sprawiło, że miałam ochotę skakać aż do sufitu.
- Łucjo czy uczynisz mnie najszczęśliwszym na świecie i zgodzisz się zostać moją dziewczyną?- zapytał klękając przede mną.
Poczułam łzy z oczach.
- Oczywiście, że tak- rzuciłam się na niego. Oboje upadliśmy na podłogę. Leo bez wahania mnie pocałował:
Charlie:
Chciałem podzielić się z kimś nowo zaobserwowanymi informacjami. Padło na Sophie. Otworzyłem drzwi do jej pokoju.
- Muszę ci coś powiedzieć- powiedziałem siadając na skraju łóżka.
- Co takiego?- zapytała ciekawie.
- Leo i Łucja się całowali!- powiedziałem.
- CO?!- wrzasnęła.
- Przerwałem im, kiedy wołałem ich na kolację- oznajmiłem.
- O matko! To cudownie!- Sophie mnie przytuliła.
- Tak, to prawda- potwierdziłem.
Charlotte:
- To jak było na koncercie?- zapytał Max.
- Świetnie, dopóki te dwa głupki nie wciągnęły nas na scenę.
- Serio?!- Max zaczął się śmiać.
- Tak- dołączyłam do niego- Trochę już późno. Powinnam już iść do siebie- powiedziałam po chwili.
- Musisz?- jęknął.
- Myślę, że mama sama o to zadba, jeżeli zauważy- oznajmiłam.
- No dobra. Przekonałaś mnie.
Wstałam z łóżka, a Max za mną. Chłopak mnie pocałował. Pożegnaliśmy się i udałam się do swojego pokoju.
Leondre:
Leżeliśmy przytuleni do siebie. Pocałowałem Łucję w czoło.
- Śpisz?- zapytałem.
- Nie- odpowiedziała- Gdyby Max dowiedział się, że śpię u ciebie zamknąłby mnie w klatce, a ciebie chyba zabił.
- Brzmi groźnie.
- Dlatego lepiej pójdę- powiedziała i przytuliła mnie.
- A buziak na dobranoc?- zapytałem zawiedziony.
Dziewczyna zawróciła i połączyła nasze wargi.
- Dobranoc- wyszeptała.
Łucja:
Wcale nie chciałam iść spać. Musiałam z kimś porozmawiać. Modląc się, żeby zastać Charlotte weszłam do jej pokoju. Dziewczyna leżała na łóżku.
- Łucja- uśmiechnęła się.
- Nie uwierzysz jak ci coś powiem!- krzyknęłam i wskoczyłam na jej łóżko.
- Auć. Co?- zapytała.
- Od dzisiaj jestem dziewczyną Leo!- wrzasnęłam.
- Naprawdę? Gratuluję!- dziewczyna zerwała się mocno mnie przytulając.
- Dziękuję.
Charlotte chciała wiedzieć wszystko, więc postanowiłam zostać u niej na noc.
...................................................................................................................................
Hej kochane truskaweczki :D. Pomijając fakt, że pod ostatnim postem nikt nie dał o sobie znaku, to i tak dziękuję wam za prawie 6000 wyświetleń!! Jesteście wielcy <3 Kocham was. Może do tego uda się dojść. A teraz rozdział 20. Jak zauważyliście dużo się dzieje. Kolejna sprawa: z góry przepraszam was jak rozdziały będą rzadko, ale szkoła, sami rozumiecie. Na pewno w wakacje będą częściej. Wiem krótki rozdział, ale tak jakoś wyszło. I dobra nie będę się rozpisywać, i tak nikt tego nie czyta. Dziękuję. Miłego dnia. :D. ...................................................................................................................................


Jak zawsze zajefajny rozdział :)
OdpowiedzUsuńCzekam na kolejny :)
No, no szalejesz
OdpowiedzUsuńPierw Charlotte z Maxem teraz Łucja i Leo to teraz czekam na Sophie i Charliego.Rozdzial świetny!
Rozdział jak zawsze świetny. Mam nadzieję że szybko pojawi się next. Życzę weny i zapraszam do mnie:
OdpowiedzUsuń143-hope-believe-love.blogspot.com