Tłumaczenie

sobota, 13 lutego 2016

4.

Sophie:
Gdy odebraliśmy swoje bagaże ruszyliśmy przez lotnisko. Czekała tam na nas jakaś kobieta, zapewne przyjaciółka mamy. Wydawała się naprawdę znajoma, ale nie wiedziałam skąd. Nagle Charlotte i Łucja wytrzeszczyły oczy i podbiegły do kobiety, przytulając ją. Skąd one ją znają? Czemu mi się wydaję, że ją znam?
Charlotte:
Zobaczyłam przyjaciółkę mamy i oniemiałam. Spojrzałam na Łucję porozumiewawczo i podbiegłyśmy do kobiety przytulając ją. 
- Pani Victoria?- wypowiedziałyśmy równocześnie.
- Tak to ja. A wy to?
- Charlotte i Łucja- wskazałam na przyjaciółkę.
- Susan nie sądziłam, że przywieziesz mi tak urocze fanki mojego syna i jego przyjaciela.
- Mamo dlaczego nam nie powiedziałaś, że znasz mamę Leo!- krzyknęłam.
- Dawno się nie kontaktowałyśmy.. Sama nie wiedziałam, ze Victoria jest matką waszego idola- mama wydawała się zmieszana.
- Nic nie szkodzi. Chodźmy.
Sophie: No tak! Victoria.... Victoria Devries! Mama Leo... tego z zespołu Charlotte...
Łucja:

- To oznacza, że poznamy Leo i Charliego?- podekscytowana spojrzałam na panią Victorię. 
- Jeżeli będziecie chciały- kobieta uśmiechnęła się.
- Jasne, że będziemy!- Charlotte klasnęła w dłonie.
Nie wierzyłam w to co słyszę. To jak cud! Tyle czasu marzyłam o spotkaniu Bars and Melody'ego i o ich koncercie, a teraz tak po prostu ich poznam!!
- O ile dobrze wiem, to są teraz w trasie- zaczęłam.
- To prawda.
- Za ile wrócą?- Charlotte była pełna energii.
- Za dwa dni.
- Tak długo?- zmartwiłam się.
- Nie martwcie się. Na pewno spędzicie ze sobą jeszcze dużo czasu.
Sophie:
Od zawsze nie rozumiałam Charlotte i Łucji, kiedy ciągle mówiły o Barsie and Melodym. Nigdy nie byli oni dla mnie kimś ciekawym, więc i teraz nie zainteresowała mnie informacja, że ich poznamy. Szłam spokojnie, kiedy moje przyjaciółki szalały i skakały z radości. W końcu trafiliśmy do samochodu pani Victorii i spakowaliśmy bagaże.
Charlotte:
Gdy dotarliśmy na miejsce byłam w szoku. A, więc to tu mieszka Leo!:
Nadal nie mogłam uwierzyć, że to się dzieje naprawdę. Kiedy weszliśmy do środka od razu poszłyśmy zobaczyć nasze pokoje. Pierwszy był pokój Łucji, duży i śliczny, jak marzenie:
 Później był pokój Sophie. Był przecudowny!:
A na końcu mój. Gdy go zobaczyłam, oniemiałam!:
 Od razu postanowiłyśmy się rozpakować. Nie mogę się już doczekać soboty!
Sophie:
Kiedy weszłam do mojego nowego pokoju posmutniałam. Usiadłam na łóżku i zaczęłam się rozpakowywać. Kiedy dotarłam do zdjęcia mojego z Damianem poczułam słoną łzę na policzku. Od razu zabrałam laptopa i zalogowałam się na skype. Napisałam sms-a do mojego chłopaka.
Od: Sophie
Pogadamy przez skype? xx
Od: Damian
Jasne xx- po chwili dostałam odpowiedź. 
Minutę później Damian dzwonił już do mnie na skype.
- Hej śliczna.
- Hej- spróbowałam się uśmiechnąć, ale mi to chyba nie wyszło.
- Jak tam samopoczucie?
- Słabo, ale chyba wytrzymam.
- Jak nowy dom?
- Ładny. Nie uwierzysz co się okazało..
- Oświeć mnie- chłopak się zaciekawił.
- Pamiętasz Bars and Melody?
- Tych co twoja siostra puszczała na cały głos zawsze, kiedy przyszedłem?
- Dokładnie tych- zaśmiałam się na wspomnienie.
- Pamiętam. A co z nimi?
- Okazało się, że przyjaciółka mamy to matka jednego z nich i od dziś będziemy z nimi mieszkać.
- Naprawdę?- chłopak był zaskoczony.
- Tak. Wyobrażam sobie jak będzie wyglądać ich pierwsze spotkanie.
- Ja też- Damian wybuchł śmiechem.
- Tęsknię za tobą.
- Ja też skarbie. Obiecuję, że niedługo się spotkamy. Mam nadzieję, że do tego czasu nie znajdziesz sobie nowego chłopaka.
- Nawet nie mam zamiaru szukać- posłałam mu całusa- Musze kończyć, pa.
- Pa księżniczko- zobaczyłam jeszcze jego uśmiech, a po chwili jego twarz zniknęła.
Położyłam się na łóżku i nawet nie wiem kiedy zasnęłam.
....................................................................................................................................  
 Miśki mówcie mi- czy mam usunąć tego bloga?? Proste pytanie. Jeżeli nie chcecie, żebym usunęła to się tu w komentarzach zliczcie- co kolwiek. Mogą być kropki, kreski, przecinki- dajcie tylko o sobie znać, a będę wiedziała co robić... Dziękuję i nie wiem czy do zobaczenie znowu.....     
 ....................................................................................................................................   

9 komentarzy:

  1. Jeju cudowny post :P Czekam na next

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie usuwaj ;) jest fajny i ciekawy, gdyby tylko wpisy były ciut dłuższe... bo po każdym czuję niedosyt ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Prosze dawaj więcej mega się wciągnełam

    OdpowiedzUsuń
  4. Jejku jaki cudowny post. Uwielbiam ten blog. I masz nie usuwać tego bloga bo się załame.

    OdpowiedzUsuń
  5. Szkoda że ja tak nie mg mnieć niestety :( ale fajny blog i żeby było trochę dłuższ

    OdpowiedzUsuń
  6. 52 yr old Librarian Isabella Croote, hailing from Sheet Harbour enjoys watching movies like "Sea Hawk, The" and Mycology. Took a trip to Yin Xu and drives a Ferrari 375 MM Berlinetta. moj link

    OdpowiedzUsuń
  7. prawnik rzeszów - Jesteśmy prawnik-rzeszow.biz, kancelarią prawną z siedzibą w Rzeszowie. Jesteśmy małą kancelarią, dopiero zaczynamy swoją działalność, dlatego potrzebujemy dotrzeć do większej liczby osób. Oferujemy usługi prawnicze i musimy rozpowszechnić naszą nazwę, więc jeśli masz czas, aby napisać o nas, będziemy wdzięczni. Chciałabym podziękować za poświęcony czas, ponieważ wiem, że jesteście bardzo zajęci i naprawdę to doceniamy. Jeśli masz jakieś pytania, proszę nie krępuj się pytać.

    OdpowiedzUsuń